picsart_1347999596204

Tak! Jestem szczęśliwa! Mam mężczyznę, którego kocham,  za którym tęsknię, który się o mnie troszczy. Rozłąka, i to czysto służbowa, sprawia, że ludzie myślą o sobie częściej, tęsknią, ale tak zdrowo tęsknią. Za nami miłe wakacje, spędzone wspólnie, pełne spokoju, uśmiechu, i takich chwil, które dają siłę.

Tak! Zaręczyliśmy się. Już prawie 5 lat za nami, więc to najbardziej odpowiedni moment, aby zrobić krok do przodu. I tak jesteśmy dość wyluzowanym i nowoczesnym narzeczeństwem. W zasadzie ten pierścionek nie był nam potrzebny, aby wspólnie żyć, planować, i tworzyć naszą przyszłość. Jednak jak na tradycję przystało, był pierścionek, kolacja i rodzice.

Tyle burz za nami, wzlotów i upadków. Był i chwile zwątpienia, i łzy i krzyki. Ale jak tu żyć oddzielnie, i nie starać się do siebie dopasować, jeśli śmiejemy się z tych samych żartów, i tak samo uwielbiamy ciągnący ser ?

On nabałagani, a ja to posprzątam i już nie będę na Niego zła. On się mną zaopiekuje, bo jestem Jego małą kobietką.

Dochodzę do wniosku, że czasem w życiu obojga dorosłych ,związanych ze sobą ludzi, musi paść poważna i przemyślana deklaracja. Niech to będzie zmiana, plan, coś co scali związek bardziej. Od kupna nowej komody, założenia konta oszczędnościowego do pierścionka zaręczynowego. Już nie ma wtedy wątpliwości, człowiek myśli o tej ‚deklaracji’, cieszy się nią, a w miarę jedzenia apetyt rośnie. My już zrobiliśmy listę gości …