Archiwum dla Listopad, 2011

29.11.’11

- „Dlaczego ?”


- „Bo została gorycz straszna po tym wszystkim, niesmak.”


- „Nie chcę żeby tak było. Jadłaś kiedyś oliwkowe Pesto ?”


- „Nie jadłam. Jest gorzkie ?”


- „Przede wszystkim jest pyszne, a jego gorycz załagodzisz
białym słodkim winem. Spróbuj … „

 

Wszystko pięknie ładnie, jednak wydaje mi się, że nie o to w
tym wszystkim chodzi.

Udawanie, tuszowanie, zakrywanie męczy. Jeśli gorycz będzie
mi smakowała, i jeśli to będzie ta gorycz, którą lubię, niech będzie gorzko.

Jednak ta ostatnia była bardzo niesmaczna, i do tej pory ten
gorzki posmak został. I co w takiej sytuacji ? Zapić czymś słodkim i mocnym,
czy polubić ?

Proponujesz abym spróbowała, bo Ty lubisz ten smak, nie jest
dla ciebie gorzki, a nawet jeśli jest, to gorzki jest smacznie. Nie przekonasz
mnie do tej goryczy, bo jesteś zainteresowany tylko sobą, dlatego proponujesz
mi oszustwo. Żebym sama siebie oszukała, i myślała, że jem coś przepysznego.

Hipokryta. Alkohol piję dla relaksu, a nie dlatego, że mam
potrzebę ukrycia czegoś, w takiej sytuacji stała bym się alkoholiczką. Niech
gorzkie pozostanie gorzkie i dla mnie niesmaczne, ja przez resztę życia wolę
jeść coś co mi smakuje i na co mam smakowitą ochotę, i nie che każdego kęsa
popijać.

 

26.11.’11

Piję ulubionego (od dość niedawna, z resztą od dość intensywnego niedawna) kaktusowo-cytrynowego drinka i myślę. Myślę co zrobić by być jutro lepszym niż dziś. Mam wolny dzień, pracę, w której czuje satysfakcję i rozwój w niedalekiej przyszłości, ukochane, wymarzone mieszkanie, które urządzam tak jak rozsądnie widzi mi się. Do tego wszystkiego … zaczynam marzyć.
Po marzeniu o dużym, ciepłym, amerykańskim domu na przedmieściach, pragnieniu posiadania pracy, w której mogę ‚dążyć do’, po wrodzonej chęci świętego spokoju szeroko pojętego, przyszedł czas na marzenia-faktazje.
Przez całą swoją względnie małą karierę zawodową asystowałam, ‚sekretariowałam’, zarządzałam, pomagałam, organizowałam, dozorowałam, myślałam za wszystkich, i miałam kwadratową głowę. To było spełnienie i realizacja. Spełnienie dla takiego człowieczka jak ja to uśmiech. Wymarzyłam sobie, wszystko wyobraziłam. I nikt mi nie uwierzy, nikt się nie spodziewa.
Mianowicie … Służbowy telefon, notebook, własna wizytówka i biurko przed gabinetem kogoś sławnego, podziwianego, ludzkiego, niezastąpionego, najlepszego w swojej klasie. I niech to będzie kobieta, z klasą, z instynktem, z pasją. I niech to będzie świetne pismo kobiece, niech nie będzie poradnikiem, niech będzie glamour, i elastyczne, z gustem, z tym czymś. I wtedy ja! Będe przy tworzeniu, przy przygotowaniu, przy udoskonalaniu, przy staraniu. Będę asystować, doglądać, ustalać, pomagać. Będę zadowolona i spełniona. Będę dążyć do perfecji i ideału … w tej swojej klasie. Gdyby jeszcze czasem moja szanowna Pani redaktor dała mi się pomądrzyć, i maznąć jakiś felieton …
Do tego czasu muszę udoskonalić samą siebie, dużo wiedzieć, znać, czytać, pytać. Bo ja jestem takim typem, że nienawidzę nie wiedzieć.

Home sweet …




Uwielbiam …

24.11.’11

Przed pierwszym dniem w pracy miałam bardzo złe przeczucie. Pojechałam zła i z góry zniechęcona, autobus się spóźnił, miałam niewygodne buty i zmarzłam. Jednak moge powiedzieć, że po pierwszym dniu jestem pozytywnie zaskoczona. Lepiej raczej w tę stronę …

  • Bezpośrednie zatrudnienie w firmie.
  • Ciekawa pesja.
  • Dodatkowe profity.
  • Dodatkowe kwartalne profity.
  • Konkursy dla pracowników.
  • Pakiet Spa.
  • Pakiet prywatnego ubezpieczenia.
  • Duża korporacja.
  • Bezpieczne zatrudnienie.
  • Praca z profesjonalistami.
  • Możliwość awansu.
  • Możliwość samokształcenia.
  • Możliwość rozwoju.
  • Dodatkowe szkolenia.
  • Sprawiedliwe zasady.
  • Dobre warunki pracy.
  • Zgrany zespół.
  • Zerowa rotacja.
  • Zrozumienie.
  • Zdrowy przebieg pracy.

Praca na liście priorytetów odznaczona ptaszkiem. Teraz oszczędzanie i z zdrowie.
Badania nie wyszły najlepiej, mogę nawet powiedzieć, że źle. Uzbierało sie tego – ginekolog, okulista, dermatolog, dentysta, urolog.
A dziś jeszcze śniło mi się, że robaki mnie jedzą.

21.11.’11

Jest dobrze.

16.11.’11

Dostałam pracę! Zaczynamy od poniedziałku!
A tym czasem magazynuję siły, wsadzam nos w pisma o wystroju wnętrz i puszczam wodze fantazji i kreatywności przy tworzeniu nowego świecznika.


Kwiaty kupiłam sobie w nagrodę.

Dream

 … I nagle chcesz znaleźć się na przedmieściach Nowego
Yorku, gdzieś w ładnym, spokojnym, sąsiedztwie. Piękny, duży, jasny
amerykański dom, z werandą, ogrodem, podjazdem, białymi akcentami,
własną czerwoną skrzynką na listy. Na oknach, na dachu, na krzewach,
drzewach migoczą kolorowe lampeczki, a na drzwiach wisi okragły stroik z
czerwona kokardą. Przed wejściem śmieszny bałwan, którego właśnie
ulepiły dzieci. Noc piękna, magiczna, niebo pełne gwiazd, śnieg skrzypi
pod butami. Wchodzimy do domu, gwarno, ciepło, mnóstwo uśmiechniętych
ludzi, słychać śmiech dzieci. W dużej jadalni ciocia przystraja stół,
układa opłatek, podpala świece. Wójek w holu wiesza jemiołę, śmiejąć się
do siebie, że zaraz kogoś wycałuje. Tata z bratem i kuzynami roześmiani
dokańczają dekorować w salonie choinkę. Jest piękna, kolorowa,
błyszcząca. Dziadek rozpala w kominku, i dyskretnie poprawia kolorowe,
wiszące skarpety. Babcia z mamą w mikołajowych fartuszkach w kuchi,
skupione czarują wyśmienite potrawy, roztaczając cudowny zapach po całym
domu. Kuzynki na kanapie ochoczo dekorują prezenty, zatopione w
kolorowych papierach, wstążkach, tasiemkach. Dzieciaki ogrzewają się
kakem po charcach na dworze. Siostra sasiada do fortepianu i zaczyna
grać melodyjną kolędę nucą przy tym pod nosem. Psu przyczepili zielona
kokardę do ogona i biega jak szalony. Kot znalazł schronienie w ciepłej
kuchni, na siedzisku pod oknem i wtulił się w poduszke z reniferem. Jest cudownie, poprostu chce się tu być.


Pozdrowienia z przedmieść Chicago, prosto z najpiękniejszego Świątecznego domu.

14.11.’11

U nas wczoraj na przystawkę poduszeczki z ciasta francuskiego z serem mozarella i ziołami prawansalskimi, potem zapiekane brokuły, z pieczarkami i kurczakiem, polane aromatycznym sosem śmietanowym. Na deser Rogaliki z ciasta francuskiego z dżemem z dyni posypane cukrem pudrem.

Magia

Już jakiś czas temu wygrzebałam z szafki pudełka ze Świątecznymi ozdobami. Nowe ozdoby, bąbki po babci, i te małe elfy  kojarzące się z rodzinnymi Świętami u dziadków. Te lampki działają, te nie. Tu się coś wyszczerbiło, tu się odczepiło.
Kocham pielęgnować moje cudnowne mieszkanko, uwielbiam ustawiać, przestawiać, odświeżać, tworzyć – a do tego (tak ta, to prawda) lubię Święta.
Boże Narodzenie z czasów, gdy byłam malutka – kojarzy mi się z ciepłym pełnym miłości domem moich dziadków, rodzice, my, dalsza rodzina. Wspaniałe zapachy, pierogi babcinej roboty, bo co więcej dzieci zjedzą ? Atmosfera, orzechy, jemioła. Piękna, wielka, pachnąca choinka, w rogu pokoju z milionem łańcuchów, lampeczek i zabawek tak ślicznych, że nigdy, nigdzie takich nie widziałam. Elf w zielonym błyszczącym ubranku siedzi na gałęzi, tuż nad nim uroczy, uśmiechnięty, kolorowy ludzik gwardii Królewskiej Wielkiej Brytanii. Obok błyszczy fioletowa gwiazdka opsypana złotym pyłem. Wyżej w malutkiej altance siedzi Święty Mikołaj. Na czybku duży aniołek, w ślicznej sukni i świetle lampek, spogląda na nas. Najcudowniejszy jednak jest iskrzący się biały gołąbek, ze skrzydłami rozportartymi, frunie z gałązki na gałąź między towarzyszami.
Pod choinką szopka w towarzystwie mnóstwa prezentów, w kolorowych papierach, z błyszczącymi kokardami. Dom pełen ludzi, gwaru, uśmiechu, ciepła. Cudowna atmosfera przygotowań, podekscytowania. W powietrzu obok mieszanki smacznych zapachów unosi się magia Świąt. Za oknami piękna, biała zima, delikatnie sypie płatkami, a my schowani w pokoju pod firanką szukamy na niebie pierwszej gwiazdki. Jest cudownie …

U nas w domu od kilku dni migoczą lampki, stroiki udekorowane orzechami, troszkę złotego, czerwonego, błyszczącego, giwazda Betlejemska. Potem błyszcząca choinka, jemioła z czerwonymi owocami, czerwone sweterki, zielona pościel. No tak … takie to Amerykańskie. Nie da sie ukryć, że stety, albo niestety największą magię buduję, tworzy, a nawet sprzedaje Ameryka, ze spektakularnym Świątecznym Nowym Jorkiem na czele. Chyba każdy choć raz chciał znaleźć się na Piątej Alei w noc Bożonarodzeniową, móc podziwiać piękne, ogromne, świetliste anioły na Rockefeller Center. Stany Zjednoczone pokazują nam, i zarażaja nas Swoją magią Świąt, błyszczącą, zielono-czerwoną, z przystrojonymi domami, ulicami, świątecznymi witrynami, lodowieskiem, swetrami z reniferami, skarpetami znad kominka, zdrowym przepychem. Amerykańskie Świąteczne filmy, Kevin, Grinch, a nawet Lady and the Tramp zaszczepiają w nas Ich zieolono-czerwoną magię.

12.11.’11

Najpierw przedszkolne zainsynuowane miłości, miłość do idoli, cicha miłość do kolegi z ławki obok, szaleńcza licealna miłość do chłopaka ze starszej klasy, a potem dalej to juz leci …
W przedszkolu nie zwracamy uwagi na cechy naszego wybrańca w rajstopkach, nawet go pewnie dobrze nie pamiętamy. Potem idziemy za tłumem w miłości do kogoś sławnego i kreuje się nasz guścik. Za kilka lat niewyjaśniona miłość do kogoś kogo widzimy tylko przez 5 godzin, wogóle z nim nie rozmawiając, a do tego wszystkiego nosi wytartą, wyciągniętą bluzę z napisem 7up. I zupełne szaleństwo, bo ma ‚na włosach żelik’, bo się fajnie ubiera, super muzyki słucha.
Od niebieskich rajstop, po modne spodnie. Człowiek nie rodzi się mądry i uczy się przez całe życie. Kształtuje się gust, pogląd i potrzeba.
Mam potrzebę miłości, wsparcia i bezpieczeństwa. Już może sobie nosić te niebieskie rajstopy, jednak ważne aby …
  • Nie traktował mnie z góry
  • Liczył się z mną w każdym aspekcie życia
  • Bezgranicznie, ale zdrowo szanował
  • Cenił zdanie i opinię
  • Dbał, pielęgnował i mnie i uczucie
  • Nie myślał tylko o sobie, nie zaczynał większości zdań od ‚ja’
  • Dbał tak samo jak ja o moje marzenia i ambicje
  • Troszczył się i zapewniał bezpieczeństwo i to fizyczne i materialne i psychiczne
  • Nie wykorzystywał zaufania, oddania i miłości mojej
  • Był skromny i nie przypisywał sobie miliona zasług
  • Doceniał każdą małą rzeczy zrobioną w jego kierunku i dla nas obojga
  • Pamiętał tylko dobre chwile, zdarzenia, dni
  • Zapominał błędy
  • Panował nad sobą i swoim słowem w złości i słabości
  • Wspierał jak umie w chwilach słabości i zwątpienia
  • Nigdy nie zrobił nic wbrew mnie, nic krzywdzącego
  • Nigdy nie wywołał łez w oczach, które patrzą z miłością
  • Nie był złośliwy i zawistny
  • Nie licytował się w miłości
  • Nie kłamał, nie zatajał, nie dodawał, nie koloryzował, nie przeinaczał, nie wmawiał, nie kombinował
  • Kochał taką jaka jestem
  • Nie stawiał sobie za bunkt honoru codziennej krytyki, z myślą, że to dobrze mi zrobi
  • Przestrzegał zasad
  • Myślał ‚My’, ‚Ja i Ona’, ale nie napewno ‚mi’, ‚ja’, ‚moje’, ‚dla mnie’.
  • Uważnie, mądrze słuchał
  • Żałował przykrych słów
  • Nie narażał na niebezpieczeństwo
  • Nie wykorzystywał do swoich marzeń
  • Nie czuł się ważniejszy
  • Znał pojęcie i znaczenie słowa ‚przepraszam’
  • Nie czuł się jak cholerny turysta na wiecznych wakacjach
  • Był rozsądny, rozważny, względnie uporządkowany
  • Nigdy nie zapominał o poświęceniach
  • Nigdy nie wypominał tego co oczywiste do zrobienia
  • By nie mówić do niego 10 razy, bez skutku
  • By nie udowadniał na każdym kroku, że żyje sam i jest najważniejszy
  • By nie żył ponad stan, by nie wydawał pieniędzy, których nie ma
  • By nie udawał kogoś kim nie jest i pewnie nigdy nie będzie
  • By jej bronił, trwał przy niej, nawet gdy nie ma racji
  • By rozumiał co to znaczy ‚opiekować się’ w każdej dziedzinie bycia razem
  • By starał się zrozumieć, by rozmawiał
  • By szanował ciężką pracę, a przede wszystkim bliskich
  • By dostrzegał swoje błędy i potrafił się do nich po męsku przyznać
  • By bronił dobrego, wspólnego imienia, i każdego z osobna oddzielnie
  • Doceniał bezinteresowną pomoc ludzi
  • By ‚miał jaja’
  • By był facetem
  • Oh … mnóstwo tego

Niestety ja nie mam takiego mężczyzny, i pewnie nigdy mieć nie będę. Dlatego pozostaje mi trwać z kimś kto jest uosobieniem wszystkich, powyższych, negatywnych cech męskich.
Miło jest marzyć, wyobrażać sobie, że spotka mnie cudowna miłość, i mężczyzna, który się mną zaopiekuje, jak małą kobietką, nigdy nie skrzywdzi, i zawsze będzie myślał o wspólnym dobru. A nie taki, któremu się tylko wydaje, że taki jest …


Puściałam wodze fantazji, kreatywności i powstał prezent urodzinowy. Co to jest ? Ha. Składniki na pyszne cynamonowe muffiny. Pod orzeszkami jest przepis. Podpatrzone gdzieś ..

  • Made by me.

  • Inspiration.