Archiwum dla Luty, 2007

12.02.’07

Wiadomośc do Twojej byłej dziewczyny, wysłana e-mailem, tuż po tym, jak nazwała mnie pustą, śmieszną a do tego idjotką. Ja mam rzekomo 35 lat ?

Tak więc moja droga, lat mam 18. Rocznikowo 19. Dumna jestem niesamowicie ze swojego wieku, i dojrzałości. Wiem, że znana jesteś z tego, iż oceniasz ludzi po wyglądzie. Długie nogi, piękne blond włosy, nie upoważniają do szufladkowania ludzi. Blondynka pojęcie ma. A kolor włosów to stereotyp. Tesciowe potrafią byc kochane, nie każda żabka potrafi zrobic loda. Myślę, że to wina próby dowartościowania swojej osoby. Mam rację ? Skarbie – to, że jesteś sama z dośc dużym stażem – nie upoważnie do mierzenia ludzi swoją miarą. Nie stawiaj mnie obok siebie, bo nie ma miary, która porównała by moja postac do Twojej. (Skłonna jestem jeszcze pisac o Twojej osobie z duzej litery, bo tego wymaga kultura.) Wiesz – nie wszyscy mają 34 lata, są puści, brzydcy, beznadziejni, reprezentują dno etc. Ja znam swoje wartości, wierz mi są przeogromne. A Twoja wiadomośc przeradza się wręcz w komplement. Bo wiem , że Twoje słowa sę bezpodstawne. Wyczuwam zazdrośc, chęc stłamszenia.
To paradoksalne. Na ponad 70 wiadomości, które otrzymałam, tylko Twoja w treści zawiera określenie mnie jako osoby pustej. I wierz, mi nie pisali tylko i wyłącznie mężczyźni … A wszystkie ich okreslenia mojej osoby miały miejsce tuż po przeczytaniu ospisu. Padł słowa – dojrzała, inteligentna, życiowa, zaskakująca … Ja jestem śmieszna ? Takie maleńkie porównanie – na przestrzeni wielu znaczących przykładów.
Wracając do wieku – 30 lat Agnieszko ? Cofamy się nie tylko w kwestii wieku. Jeszcze nie tak dawno strona wyświetlała 31. A dobrze wiemy obydwie, że to już niedlugo 34 prawda ? Już za dwa miesiące.
„posluchaj ! lepiej ze mna nie zadzieraj ok ?” Tak do było ? Przeczytałam i uśmiechnęłam się do siebie. Szyderstwo … Zarówno to mnie rozbawiło jak i kila innych rzeczy w otrzymanej wiadomości. Przezabawne … Tutaj mam tą przewage, że wiem troszeczkę na Twój temat. Przewagę w tym, iż ja mogę się wypowiedziec, odnośnie Twojej osoby – a nie robię tego ponieważ znam definicje kilku słów. Nie tacy jak Ty grozili mi palcem. W ripoście zawsze można pokazac inny …
Zmieniąjąc wątek troszeczkę. Konto dla zabawy. I owszem, konto dla zabawy, powtórze raz jeszcze – dla zroumienia – konto dla zabawy. Nie wykupiony pseudo klub, bo czego się nie robi aby od ludzi wyciągnąc pieniądze ? Ty Zapłaciłaś, dobrze się bawisz. Widocznie bawi. Kolejny sposób na małe do wartościowanie. Zdjęcie – z pozycją propozycją – ‚ .. i pan sympatyczny napisze, że całuje ślady na ziemi po moich ślicznych stópkach. Ah uśmiechnę się, odpiszę, albo nie … zlekceważę – bo ja tu jestem dla nich, a nie oni dla mnie. Patrz i podziwiaj.’ Ja jestem zabawna ? Różnica – 15 lat. Ja się bawię a Ty ? Myślałam, ze powinnaś byc zajęta wybieraniem paneli do Krzysia do pokoju. (Zamiast Krzysia wstaw jakiekolwiek inne imię przyszłego dziecka – ależ tak, tego życzę.) Szukasz męża ? Co tam było jeszcze ? Przygody ? Nie no, męża nie szukasz – przybrałaś postawę – jest mi dobrze samej, niezależnej, faceci są beznadziejna, jestem z byt zajebsita by z kimś byc. Bo łatwiej wykrzyczec to, niż przyznac się, że nie mogę znaleźc.
Jeśli chodzi o moje konto – opis jest, bo kocham mówic o sobie. Zdjęcia – bo nie lubię anonimowości. Za ironiczną propozycję sponsoringu, ślicznie podziekuję. Twoje konto mnie zadziwiam odnośnie mojego możemy polemizowac.
Pusta .. Hmmm .. Bez poczucia humoru. (Umówmy się, ja nie wstawiam w pola „O mnie” – Tesktów skopjowanych z internetu. Oryginalnośc Moja droga. O r y g i n a l n o s c. Niezależnośc o s o b o w a. – Mój opis zawiera w treści to co najważniejsze – kawał opowiem osobiście. Twój po ogólnych oględzinach … ah … ) Znów Agnieszko epitet bezpodstawny. Monotematyka. Aż się ‚ulewa …’ Znasz ? Masz pojęcie ? Rozmawiałaś ? Ustalmy, bez określania osobowości, bez znajomości postaci i charakteru. Tak będzie kulturalniej. Sama prosisz o nie określanie swojej osoby. Co jest rzeczą oczywistą. Bo nie jesteśmy tu po to aby siebie oceniac. W dodatku negatywnie. ( Ha ha ! No powiedz mi co jeszcze wnioskujesz po zdjeciu ? Pusta, bez poczucia humory, idjotka, ma dwoje rodzeństwa, mieszka w Wałbrzychu, nie lubi brukselki. Haha ! Jeśli to jest dojrzałośc wieku – 34 – to ja podziekuję i wysiądę.)
Cóż Ty tam jeszcze Agnieszko napisałaś … Ah wracając do wieku. Dodam również skromnie, że ja podałam prawdziwą datę urodzenia. Nie wstydzę się jej, bo to piękny wiek. Człowiek czuje się wtedy tak młodo … Czyż nie ? Tak więc … proszę o nieokreślanie mojej osobowości, jeśi nie znasz. I zapytam jeszcze – pomaga ?
Napisałaś w kolejnej wiadomości, ze jetem zabawna, czy też śmieszna. Proooszę Cie. Kto tu jest zabawny ? 30 lat ? Wykształcenie Wyższe ? Samochód z www.otomoto.pl ? Na Clio mi to nie wygląda. Główne zdjęcie – gdzie testowałaś opcję matującą w edytorze – wypadła wzorowo. Młode oko. Pozycja propozycja – nie zmieniająca faktu, że to już 34 latka. Botox drogi a samochód nie swój.

Reasumując – mam 19 lat, rewelacyjny wiek. Nie jestem pusta. A słowo takie bawi mnie. Bo im starsza będziesz tym wiecej kobiet wokół Ciebie będzie świeciło głupotą, brzydotą etc. Wada charakteru, o tym się nie dyskutuje.Nie zadzierac ? Już zadarłam. Przyjaciół trzymaj blisko, wrogów jeszcze bliżej. Oklepane, ale sensowne.

PS: Ah, nie mogłam się powstrzymac. Moje małe mistrzostwo.

7.02.’07

Twoje 26 urodziny.

On:
„Pewnie się spotykacie ? To kiedy kolejne spotkanie ?”

Ona:
„Nie spotykam się z Nim, zrozum to. Nie spotykam się z nikim. Nie chcę się spotykać, nie chcę z nikim być. Dobrze mi samej.”

On:
„Dobrze wiedzieć …”

Ps: Dobrze, nie masz pojęcia jak. Choć tęsknię za Tobą, cieszę się niezależnością, swoim życiem, wolnością. Myslałeś, że będę tańczyć – jak mi zagrasz ? Jestem dobrym tancerzem, ale tańczę jedynie do wybranej muzyki.
9.02.’07

Ona:
„Pamiętasz jak Ci powiedziałam, że dobrze mi samej ? Do pełni szczęśliwości czegoś jednak brakuje.”

[...]

On:
” Pewnie mało istotny drobiazg. [...] Myślałem, że znalazłaś sobie jakieś środki zastępcze ? Półśrodki … [...] ”

Ps: Brak jednej nuty do pięknej melodii. Jak to sie mówi – nie mogę złapać rytmu. Uczucie trwa. Nie niknie …

3.02.’07

Ona:
„Wyjątkowo miła rozmowa. Nareszcie nie szydziłeś ! Myślałam o Tobie …”

On:
„Ale pewnie nic dobrego. ;)”

Ona:
„Wspominałam kilka rzeczy. I tu się pomyliłeś. Pozytywy przede wszystkim !”

On:
„Ciesze się, że jeszcze takie pamiętasz … Bo zdaję sobie sprawę, że wiele ich nie było.”

Ona:
„Początki, pamiętasz ? One zawsze są najpiękniejsze. Pamiętam zarówno i te z pierwszych dni, i te nie tak bardzo odległe. Miło tak powspominać … ”

On:
„Jak mógł bym zapomnieć ? Aż tak nieczułym skurwielem nie jestem … Mam nadzieję, że teraz rekompensujesz sobie wszystkie niemiłe chwile ze mną, i że jesteś szczęśliwa.”

Ona:
„Nie czuję potrzeby rekompensaty. W zasadzie za co ? Każdy związek składa się z mieszanki uśmiechu i łez. Dodała bym coś jeszcze, odnośnie szczęścia, ale myśle, że takich rzeczy nie pisuje się w smsach”

  • Made by me.

  • Inspiration.