Archiwum dla Grudzień, 2006

30.12.’06.

Czas Świątecznych i Noworocznych przemyśleń. Margines – Prezent dostałam w łazience, trzymając lakier do włosów w ręku. Brak tej … magii ? W Święta zachwycam się jedynie lampkami i pierogami z kapustą i grzybami. Ale … Święta spędziliśmy oddzielnie. Natomiast Sylwestra spędzimy razem, sami. Za nami ponad tydzień rozłąki. Zatęskniłam za Twoją osobą, za bezpieczeństwem które mi dajesz, za ciepłem i troską … Przez ten czas dużo myślałam o tym co nas łączy, o naszych dwóch małych światach, które tak bardzo się różnią, o tym jak doskonale się uzupełniamy, i o tym jak trudno jest nam czasami się dogadać. O Twoim oddaniu i poświęceniach, które z czasem zniknęły. Przyznaje, jest w tym moja wina. Początek naszego związku opierał się na tym, że Ty się starałeś a ja stałam z boku, szczęśliwa, spełniona i przyglądałam się temu wszystkiemu. Dziś to ja buduje nasze szczęscie. Daje z siebie wszystko. A Ty wypalony, jesteś biernym widzem. Rozumiem, bo teraz dopiero widze brak swojego zaangażowania, podczas gdy Ty byłeś w stanie zrobic wszystko. I właśnie ta Twoja obojętnośc tak mnie odpycha. Znów brak spójności. Kocham, bardzo mi zależy, ale Ty bierzesz garściami, uczucia i oddanie, które kiedyś się wyczerpią. Dejavu. – Jak to śpiewa Edyta Górniak „Nie proszę o więcej niż możesz mi dac.” – Coś w tym musi byc. – Role się odwróciły. Przykro. Akurat teraz gdy zrozumiałam kilka bardzo istotnych rzeczy. Teraz gdy oddałam Ci tak wiele. Gdy zrezygnowałam z tylu, gdy przekreśliłam tak wiele.
I choc mówią, że miłośc oślepia, ja nauczyłam sie nawet wtedy otwierac oczy, i nie patrzec na świat przez pryzmat miłości. Dziś znów jestem pełna egoizmu, perfekcjonalistka zapatrzona w siebie. Wiem, że dałam z siebie wszystko. Robię to za każdym razem gdy kocham, gdy czuję, że ktoś jest dla mnie ważny. Nowy Rok ma byc dla nas szansą by zbudowac ten związek od nowa. By naprawic błędy i wszystko to co zniszczyliśmy po drodze.
Prócz tego, że oddałam Ci wszystko to co ludzkiej istocie można dac najpiękniejszego, łamałam dla Ciebie swoje własne zasady. Budując nasze szczęście na nowo – nigdy więcej Cię o nic nie poproszę, nigdy nie zrobię niczego wbrew sobie, nigdy nie dam więcej niż dostaję. Bo to niszczy, przytłacza, powoduje, że staję się przy Tobie strasznie maleńka. Moje oddanie i uległośc spowodowały Twoją pewnośc siebie. Nie ! Nie ! Nie ! Mierzymy się tą samą miarą. Jesteśmy na tych samych zasadach. Biorę tyle ile dac mogę.
Mam nadzieję, że moje nastawienie nie jest błędne. Mam nadzieję, że nam się ułoży. Mam nadzieję, że swoim zachowaniem sprowokuję Cię do pewnych przemyśleń. Mam nadzieję, że dojdziemy do perfekcji w budowaniu wspólnego szczęscia. (Kocham to słowo ! )
Prócz starań o wspólne dobro, w Nowym Roku planuje bardziej zainteresowac się własną osobą. Praca, kurs, przygotowanie do matury, odświeżenie starych znajomości, szlifowanie języka angielskiego, troska o zdrowie i urodę. Zabrakło miejsca na napis „Rzuce palenie.” Nie będę monotematyczna.
Znów jestem JA. Potem jestem jesteśmy MY.

I czasem sobie myślę, że lepiej było by mi życ samej, niezależnej, z uporządkowanym życiem.

21.12.’06

13 grudnia świętowaliśmy 4 wspólne miesiące. Czas płynie a Ty wypełniasz każdą moją chwilę. Jesteś mężczyzną którego szukałam. Masz cechy osoby z którą chciała bym iść dalej. Jesteś opiekuńczy – bo interesuje Cię moja osoba, pod każdym względem. Jesteś oddany – i prosisz w zamian o to samo. Jesteś moim azylem – bo przy Tobie czuje się bezpiecznie. Jesteś wdzięczny – bo ja robie dla Ciebie wszystko tak bezinteresownie.
Po gorzkiej kłótni przytulasz. Po przykrej chwili dajesz ukojenie. Swoją osobą dajesz radość. I nawet w milczeniu cieszę się Tobą.
Ale nawet ten ‚najdroższy skarb’ ma swoje wady. Te mniejsze i większe. Ja z małą walizeczką niemiłych doświadczeń. Z poczuciem wykorzystania mojego uczucia, oddania, poświęcenia. Zraniona, niedoceniona – Tym bardziej dostrzegam nawet malutkie niedoskonałości. Przyglądając się Tobie, sułuchając tego co mówisz. I nie prawdą jest – jeśli człowiek kocha, wybiela tę najważniejszą osobe i stawia ją w świetle ideału. Kto ? I kiedy ? Kiedyś być może powiedziała bym, że jesteś idealny i nie mogę Cię doścignąć. Dziś znów wierze w swój ideał. Bo wiem, że daje z siebie wszystko i jeszcze więcej. Każdą, nawet najmniejszą rzecz robię z myślą o Tobie. Niczego nie żałuję. Udoskonalam się w tym co robię. Perfekcjonizm w uszczęśliwianiu ukochanej osoby. Trochę obojętności, nic na siłę. I wiesz … Przytul mnie czasami, tak bezinteresownie. Odrobina cieszącej czułości.

  • Made by me.

  • Inspiration.