Archiwum dla Sierpień, 2006

21.08.’06.

Dostałam dziś list. Piszerz, że tęsknisz, że strasznie chcesz mnie zobaczyc. Czekasz na mnie, na list. Czekasz na ‚swoją małą kochaną Nunulke.’

Wspominasz sprawe. Piszerz, że ślicznie wyglądałam, że wyładniałam. Żałujesz, że nie mogłeś mnie przytulic, pocałowac.

Twierdzisz, że zasypiając widzisz moją twarz i, że zostanie tak już do następnej sprawy. Moja twarz przed Twoimi oczyma.

Pewny siebie piszerz, o tym jakie plany miałeś na resztę sierpnia. Wesele Twojego kuzyna, wakacje u Twojego brata. I ja w roli głównej.

Oszukujesz się, wakacje nie są powodem tego, że nie odpisuje. Listy wrzucam do szuflady, czytam jakby od niechcenia. Żadnych emocji. Nie czuję nic, czytając je.

Nie czekaj, nie zwalaj winy na sąd. Nie zobaczysz mnie tam. Pojadę tylko dlatego, żebyś się uśmiechnął ? A 60 minut odwróci mój mały świat do gór nogami ? A gdzie miejsce na mój uśmiech ?

Sprawa ? Nie żałuje, że nie mogłam Cię przytulic. Nie żałuje, że nie pocałowałam. Od rana padał deszcz, było zimno i szaro. I tak właśnie miało byc.

Zasypiając nie widze nic, a napewno nie widze Ciebie. Nie życze Ci spokojnej nocy, nie śle całusa na dobranoc.

Wesele ? Wspólne wakacje ? Nikt mnie nie pytał czy mam ochotę. A tak się składa, że nie marzą mi się wakacje z Tobą, wesele, wyjazd do brata. Moja mama przekreśliła Cię już dawno, ja wyjmuję długopis.

Wakacje mijają mi rewelacyjnie. Są o niebo lepsze od poprzednich. A do Łazienek w tym roku pojechałam z kim innym. Z kimś kto zupełnie odmienił moje życie.

16.08.’06

* Sprawa odbyła się w terminie, na początku sierpnia. Stawili sie wszyscy wezwani. Sędzia mocno niezadowolony. Odroczył sprawę do 21 września. Powód ? Masz nie kompetentnego kolege. Sankcja przedłużona.

* Nie patrzyłeś mi w oczy. Byłeś smutny, płakałeś. Bardziej bolało mnie to, że unikałeś mojego wzroku, niż to, że w duchu cierpiałeś.

* Na sali siedzieliśmy nie całą godzinę. Przechodząc obok mnie posłałeś mi całusa. Zabrałam swoje rzeczy, wyszłam na korytarz i … płakałam. Nie wiem czemu. Myślę, że przerosła mnie ta sytuacja. Co ja robię w sądzie ?

* Wróciłam do domu. Następnego dnia świetnie bawiłam się na imprezie u znajomej. Wierz mi, zapomniałam o Tobie ZUPEŁNIE.

* Wakacje mijają szybko, i bardzo ciekawie. Znajomi. Działka. Bar. Wyjazd z rodzicami. A Twoje listy leżą szufladzie. Ty oszukujesz się, że nie mam czasu na nie odpisać, a ja świetnie się bawię.

* A na końcu dodam, że pierwszy raz od bardzo długiego czasu – jestem szczęśliwa. To uczucie smakuje niesamowicie słodko. Przy Tobie nigdy tak się nie czułam. A raczej taka jest rola ukochanej osoby. Prawda ? Jemu dziękuje, za to, że jest, a Tobie ironicznie za wylane łzy.

3.08.’06.

Jutro termin sprawy. W zasadzie do tej pory nie wiem czy pojadę.

  • Made by me.

  • Inspiration.