Wygladam przez okno i widze Ciebie. Idziesz sam. Spuszczona glowa, o czyms byc moze myslisz. Mam gleboka nadzieje, ze o mnie. Ze tesknisz, ze bardzo chcesz mnie teraz zobaczyc. Bo ja tak, jak najbardziej. Mimo to, ze ostatnie spotkania do milych nie nalezaly. Mimo to, ze milczymy. Mimo to, ze strasznie krzyczysz i potwornie sie denerwujesz. Powiedz mi prosze co robie zle. Co jest nie tak ? Przeciez ja tak bardzo sie staram by bylo dobrze. By to o co tak bardzo sie staralismy wytrwalo ! Bo dalam Ci cos co ludzkiej istocie mozna dac najpiekniejszego – milosc. Bo wierze w Nas ! Chcesz wiedziec co Ty robisz nie tak ? Dajesz mi cos co ludzkiej istocie mozna dac – najgorszego – smutek i zal. Wiesz co robisz ? Powodujesz placz. Placz w oczach, ktore patrza na Ciebie z miloscia, umilowaniem, utesknieniem. Oczy, ktore sie do Ciebie smieja, gdy mowisz jak bardzo kochasz. Czesto przez te slowa nieswiadomie powodujesz, ze leje sie krew. Blizny nie bledna.
I widzisz kotku jak jest ? Widzisz jak bardzo jest to przykre moj robaczku ?
Widzisz kurwa mac co sie dzieje ? Co kurwa robisz, jak sie zachowujesz ?
Jeszcze raz Ci przypominam, ze powodujesz placz w oczach, ktore Cie kochaja ! Ktore do cholery patrza na Ciebie z miloscia !
Wybierasz pierdolony narkotyk nad uczucie, nad kobiete, ktorej dzien dnia mowisz kocham.
Czy Ty wogole myslisz nad tym co robisz ? Za pewny siebie jestes ? To kurewska pomylka !
Traciles to co masz najpiekniejsze z kazdym dniem ! Dzis byc moze straciles na dobre ! A wiesz czemu ? Bo ja nie szanuje ludzi, ktorzy nie szanuja mnie !
Nie szanuje egoistow, cynikow, i dumnych, pozornie dojzalych chlopcow !
I jak to powiedziales ? „Wszystko ładnie pięknie ale miekkim chujem podparte.” I miales racje, tak bylo jest i bedzie !